niedziela, 30 października 2022
Ruchome święta
Dobra kawiarnia na Place Saint-Michel I była niepogoda. Przychodziła któregoś
dnia pod koniec jesieni. W nocy musiałeś zamknąć okna przed deszczem, a zimny
wiatr zdzierał liście z drzew na Place de la Contrescarpe. Przemoczone liście
leżały na deszczu, wiatr zacinał kroplami na wielki zielony autobus na pętli, a
w Café des Amateurs był tłok i okna zachodziły od wewnątrz mgłą od ciepła i
dymu. Była to żałosna, podle prowadzona kawiarnia, w której tłoczyli się pijacy
z dzielnicy; unikałem jej ze względu na smród niemytych ciał i kwaśny odór
pijaństwa. Bywalcy i bywalczynie Amateurs byli pijani przez cały czas, albo
przez cały czas, kiedy mogli sobie na to pozwolić, głównie od wina kupowanego na
litry albo połówki litra. Biuro nieruchomości Kocmyrzów
Serwowano tam liczne aperitify o dziwacznych nazwach,
ale mało kogo było na nie stać, chyba że w charakterze podkładu pod upicie się
winem. Pijące tam kobiety zwane były poivrotes, co oznaczało mniej więcej tyle
co pijaczki. Café des Amateurs była szambem rue Mouff etard, wspaniałej tłocznej
uliczki targowej wychodzącej na Place de la Contrescarpe. Kucane ubikacje w
starych kamienicach, po jednej na każdym piętrze przy schodach, z karbowanymi
betonowymi występami w kształcie podeszew po obu stronach otworu, żeby locataire
się nie poślizgnął, miały ujścia do szamb, z których nocami wypompowywano
zawartość do szambiarek ciągniętych przez konie. W lecie, przy otwartych oknach,
mogłeś usłyszeć odgłos pomp i poczuć silny fetor. Szambiarki były pomalowane na
brązowo i szafranowo, a w świetle księżyca na rue du Cardinal Lemoine ich
podłużne cysterny na podwoziach ciągniętych przez konie wyglądały jak z obrazów
Braque’a. Nikt jednak nie wypompowywał zawartości Café des Amateurs, a wiszący
tam pożółkły afisz wyszczególniający kary za nietrzeźwość w miejscu publicznym
był równie wyświechtany i ignorowany jak klientela – woniejąca i niezmienna.
Pierwsze chłodne deszcze zimowe w jednej chwili przynosiły ze sobą cały smutek
miasta; kiedy szedłeś, nie było już białych szczytów kamienic, tylko mokra czerń
ulicy i zamknięte drzwi sklepików: zielarskich, papierniczych, z gazetami;
zakładu akuszerki – drugiej klasy – i hotelu, w którym zmarł Verlaine i gdzie na
najwyższym piętrze wynajmowałeś pokój do pracy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pośrednik nieruchomości Proszowice
Agent nieruchomości Nowa Huta Pośredniczymy w obrocie nieruchomościami takimi jak: mieszkania, domy i działki. Każdego klienta traktujemy...
-
Czy ktoś jeszcze pamięta kolorowe i bardzo grube książki z różnymi produktami, które przywozili krewni mieszkający w zachodniej części Niemi...
-
Zajmujemy się pośrednictwem w kupnie, sprzedaży i wynajmie nieruchomości oraz handlem nieruchomościami. Zapewniamy szybką, fachową i profesj...
-
Poradnik jest kierowany przede wszystkim do przedsiębiorców, którzy prowadzą lub zamierzają prowadzić działalność gospodarczą w Internecie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz